Full Moon Party

Sławny nie-sławny festiwal w Tajlandii, na który zjeżdżają się ludzie z całego świata. Co miesiąc, gdy księżyc jest w pełni, zgodnie z rytmem natury, na plaży Haad Rin na wyspie Koh Phangan obydwa się wielka imprezka. Podobno aż do 30.000 ludzi – niektórzy odwiedzają Tajlandię tylko po to, by zatańczyć na plaży!

Historia Full Moon Party jest niecodzienna. Powiada się, że w 1987 lub 88 roku, ktoś wyprawił urodziny na plaży przy pełni księżyca. Zabawa była tak dobra, że party powtórzono za rok… I tak mija już niemalże 30 lat tradycji Full Moon Party!

Tak – byliśmy tam 😉

Wyobraźcie sobie niedługą (około 500 metrów) i całkiem szeroką plażę. Fale oceanu podmywają piasek. Wokół górują skały, na których zbudowane czilowe bary z niezłym widokiem. Na plaży kilkadziesiąt knajp, barów, restauracji. Z każdego miejsca rozchodzi się dudniąca, głośna muzyka – dla każdego coś dobrego. Klimaty dla wszystkich. Tłum młodych, rozbawionych ludzi w tęczowych strojach, tańczy w blasku fluorescencyjnych lamp. Ręce, nogi i twarze pokryte są kolorowymi wzorami. W ciemności, prócz ognistych pochodni, widać tylko białe uśmiechy, jaskrawo różowe czy zielone smoki, kropki, paseczki, odbite dłonie, różnobarwne mandale, a co ktoś zabawniejszy, to i pomarańczowe logo 7eleven na łopatce. Świecące koszulki z napisem Full Moon obowiązkowo. DJ zagrzewa publiczność i podkręca bit. Z resortu obok dobiega ekscytujący krzyk prowadzącego imprezkę. Ludzie tańczą, śmieją się, skaczą nad ognistymi linami. Kolejki do stoisk z bucketami nie mają końca. Wszyscy niosą kolorowe wiaderka wypełnione ulubionym trunkiem, popijając przez słomeczkę. A to wszystko w blasku ogromnego, pomarańczowego księżyca, który wisi nisko nad oceanem. Jest klimacik.

Na tej stronie znajdziecie informacje o datach kolejnych imprez – Full Moon Party schedule.

Informacje praktyczne

Bezpieczeństwo

Nie wymagają paszportu przy wejściu – a i lepiej go nie brać. W ogóle najlepiej zabrać jedynie najpotrzebniejsze rzeczy. Hajs i telefon. Wiadomo, na takich imprezach masowych łatwo o rzezimieszka co skusi się na Waszego Nikona gdy popijecie za dużo Changa. Jest też wyznaczona specjalna „sleeping area” strefa snu, dla ludzi co nie dali rady.

W żadnym przypadku nie wpadajcie na pomysł zabierania ze sobą jointa czy innych czasoumilaczy (jedynie własny alkohol jest ok). Plażę i imprezę patroluje tajska policja i wojsko. Przestrzegamy też, przed tajemniczymi typami co proponują kolorowe piguły, gdy stoicie w kolejce do kibla. To głupi pomysł.

Uczulamy także na skutery! Jeżeli wybierzecie się własnym to kaski obowiązkowe. Droga na Haad Rin jest górzysta i długa. W nocy jeździ mnóstwo podpitych małolatów co siedzą na skuterze drugi raz w życiu. Taksówkarze jazdy nie ułatwiają i popylają po krętej drodze środkiem, oślepiając długimi światłami. Polecamy wziąć taksówkę za 200thb lub spać blisko imprezy, by móc dojść piechotą.

Jeśli chodzi o alkohol, to pilnujcie swoich butelek czy drinków – wiecie jak to jest. I polecamy kupowanie plastikowych wiaderek drinkowych na stoiskach, gdzie sprzedaje się fabrycznie zamkniętą butelkę z puszką coli. Wtedy jesteście pewni co pijecie. Bez paranoi, ale trzeba uważać!

Ach, no i morze! Trzymajcie się zdala. Pływanie po alkoholu to idiotyczny pomysł, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego, a i dodajmy, że część ludzi „zapomniała” 20thb na toaletę. Fuj.

Generalne jest bezpiecznie, o ile zachowacie zdrowy rozsądek.

Hajs

Wstęp na Festiwal kosztuje 100thb, ale jest pobierany dopiero po zmroku. Jeżeli przyjedziecie na plażę przed zachodem słońca to obejdzie się bez pieniędzy za wejście. Taksówka na Full Moon to 200thb/osoba. Tak samo powrót. Można też wynająć prywatną łódkę i dopłynąć do swojego resortu (ok 500thb). Jak kto chce. Bucket (200ml alkoholu w zestawie z colą/sprite/fantą) to koszt około 200-300thb. Małe piwo na plaży 100thb, ale duże w sklepie obok 80thb. Przygotujcie drobne na kibel – 20thb za każdy wjazd!

Co ubrać?

Polecamy ubrać pełne buty – plaża fajna i jest sprzątana, ale w trakcie imprezki na ziemi wala się dużo śmieci. Fluorescencyjne ciuchy są wskazane – kolorowy tłum zachwyca. Ciuszki dostępne na wyspie za 200-300thb.

Nocleg

Polecamy zarezerwować nocleg bardzo wcześnie. Z miesiąc czy dwa wcześniej o ile chcecie spać na samej plaży Haad Rin – czyli tam gdzie odbywa się Festiwal. Na wyspę naprawdę przyjeżdża dużo ludzi, nawet w niskim sezonie. Oczywiście – zawsze da się coś znaleźć na miejscu. Im dalej na północ Koh Phangan tym spokojniej, ale wtedy weźcie pod uwagę hajs za taksówkę na dojazd. Można ewentualnie zrezygnować z noclegu. Niektórzy decydują się na istny maraton – przypływają na Koh Phangan ostatnim promem, bawią się do białego rana, a następnie łapią pierwszy poranny prom na ląd lub Koh Samui.

Czy warto?

Tu zdania się podzielone 😀

Ja uważam, że warto! Klimat imprezy fajny, dzikie tańce na plaży przy pełni księżyca. Dudniąca, głośna muzyka – ryczy kilka głośników na raz aż się zdecydować nie można przy którym stanąć. Tłum ludzi, hektolitry piwa i pijackie zabawy – ale i tak jest ekstra! Wibracje były pozytywne. Dobra epika, kolorowe ciuchy, fluorescencyjne farbki i będzie frajdy co niemiara 😀 Mi się podobało i myślę, że Full Moon Party warto odhaczyć na swojej „bucket list”.

Emil jest bardziej sceptyczny, ale zgadza się, że warto to zobaczyć lub być tego częścią o ile przy okazji jesteście w okolicy. Bo akurat oboje nie rozumiemy ludzi, którzy do Tajlandii wybierają się tylko po to.

Cheow Lan Lake > Full Moon Party. Ale o tym w kolejnym poście…;)