Wyspa Koh Rong Samloem, Kambodża

Kambodża. Jeszcze nie do końca odkryty, nie tak turystyczny, dziki i piękny ląd. Szczególnie tyczy się to Kambodżańskich wysp na których byliśmy – Koh Rong i Koh Rong Samloem. Warto je odwiedzić, zanim przyjdzie totalny bum. Dlaczego? Są po prostu piękne.

Koh Rong Samloem

O naszych doświadczeniach z Kambodży i wyspy Koh Rong poczytasz w tym wpisie – Kambodża, część 1. Natomiast ten wpis, jak sam tytuł wskazuje, poświęcony jest wyspie na której pomieszkaliśmy miesiąc pracując w barze – Życie na wyspie w Kambodży – wady i zalety #mygeckoisland.

Koh Rong Samloem to urocza, mała wysepka położona na południu Kambodży, w Zatoce Tajlandzkiej, niedaleko tajlandzkiej granicy i kompleksu wysp Koh Chang, Koh Mak, Koh Kood. Czym się charakteryzuje? Główna część wyspy – Saracen Bay – niesamowicie sypkim, bielutkim piaseczkiem – niczym śnieżna mąka. W trakcie spacerów na boso aż piszczy pod stopami. Plaża jest szeroka i czysta. Płytkie dno ciągnie się aż po horyzont, dzięki czemu ocean niesamowicie mieni się lazurowym pobłyskiem. Bujna, soczysta i tropikalna roślinność rekompensuje brak palm.

Relaks pełną gębą

Wyspa jest bardzo spokojna. Nie znajdziecie tutaj drogi, ryczących skuterów i samochodów wytwarzających spaliny.  Co więcej, wyspa jest wręcz ospała. Nie będzie tutaj dzikich imprez do rana, (jedynie raz na jakiś czas w Jungle Bar, ale imprezka na maks kilkadziesiąt osób, a i tak większość to pracownicy z wyspiarskich resortów). Bary i knajpy standardowo funkcjonują do 22. Niedobitki siedzą w Octopussy Bar 😀 Ale jest tam raczej smętnie. Koh Rong Samloem to raj dla pragnących beztroskiego relaksu. Yoga o wschodzie słońca, opalanie, kąpiele morskie oraz porządna książka to podstawowe atrakcje. Można take wynająć kajak i maski do snorklingu lub paddle board. Spacer po dżungli to też fajna aktywność, którą bardzo polecamy!

Siła przyrody

Tutaj rządzi natura. Można odnaleźć jeszcze wiele niezagospodarowanych plaż, zarośniętych dżunglą.  Speedboaty dopływają tylko do dwóch pomostów od strony zatoki Saracen. Ale czy pływają zależy od stanu pogody i humoru oceanu. Z głównej plaży można przejść piechotą na Lazy Beach lub na latarnie. By dostać się do innych plaż czy resortów, schowanych w gąszczu, należy wynająć łódź.

Francja Elegancja

Jest tutaj całkiem luksusowo. Brak zaawansowanej infrastruktury i piękna plaża – idealne miejsce na resortowe bungalowsy z pięknym widokiem na ocean. Akurat tutaj takich miejsc znajdziecie dużo. Niemal wszystkie budynki i ośrodki postawione są na samym skraju wyspy, na samej plaży. Na razie nie buduje się w głąb wyspy, bo nie ma takiej potrzeby. Dlatego wręcz wszystkie domki wzdłuż zatoki Saracen Bay będą z widokiem na lazurowe fale.  Bungalowsy są najczęściej z drewna, dach pokryty strzechą, duże i szerokie okna od sufitu aż po samą ziemię i miękkie, grube zasłony… Jest naprawdę uroczo! A cena tylko rośnie.

Ponadto, nie ma opcji na sieciowe markety, rozpadające się tanie, plastikowe knajpy czy sklepiki. Wszystkie posiłki, napoje i potrzebne artykuły wykupuje się w resortach. Są tylko dwie duże hale sklepowe – ale ceny też są wysokie, ze względu na koszty transportu towaru i małą konkurencję.  Bary i restauracje są ‚fency’ – ale to też sprawia, że jakoś milej się na tej plaży siedzi 😉

To jedna z najdroższych wysp, które kiedykolwiek odwiedziliśmy. Gdyby nie praca w barze, to nie sądzę byśmy mieli budżet na aż miesiąc na Koh Rong Samloem. Co nie zmienia faktu, że jest ona niewyobrażalnie piękna i warto ją odwiedzić!

Przejdźmy do konkretów!

Co polecamy?

Lazy Beach Resort

Aby się tam dostać należy przejść przez dżunglę przez środek wyspy z Saracen Bay do Lazy Beach. Na tej plaży to jedyny resort. Szlak przez dżunglę, to zwykła, prosta i szeroka ścieżka. Żaden trekking. Zajmuje około 20-30 minut spacerem. Wycieczkę polecamy na cały dzień. Na Lazy Beach jest też niezła plaża, można wypożyczyć maski i zająć swoje popołudni snorkelingiem. Są też stoły do tenisa, siatka do gry w plażówkę, skuter wodny, kilka hamaków i naprawdę porządna knajpa. Polecamy burgera – na wyspie to jeden ze smaczniejszych jakie jedliśmy! Drinki były także przyzwoite i mocne 🙂 Fajny klimacik.

Latarnia morska

Na samym południowym krańcu wyspy, w stronę otwartego oceanu, zwrócona jest malutka latarnia. Prowadzi do niej szlak przez dżunglę – prosty, równy i przyjemny. Spacer zajmuje godzinę do półtorej. W sercu tropikalnej dżungli i towarzystwie dzikich zwierząt. Warto się tam przejść. Na szczycie latarni można podziwiać piękną panoramę całej wyspy, białe plaże i wzburzony ocean. W drodze na latarnie można zboczyć z kursu i przejść się na dziką i niezagospodarowaną plażę Buck Beach po zachodniej stronie.

Domek na drzewie

Na samiutkiej plaży, tuż przy linii oceanu, gdzieś na wysokości Homestay Resort, wysoko wśród tropikalnych gałęzi drzewa, jest domek. Mały, drewniany, prosty. Ale jakże uroczy! Noc w nim kosztuje 20$ i dostarcza niezapomnianych wspomnień!

Kajak i świecący plankton

To mega fajna opcja. Kajak można wynająć na choćby jeden dzień, przepłynąć się do innych plaż niedostępnych z lądu. Podobno na południowo-wschodniej części wyspy jest czerwona plaża (wytrącone żelazo). Ciekawe! Akurat tam nie dotarliśmy, ale na bank wrócimy i to zrobimy! Polecamy także kajak na świecący plankton. A szczególnie wypłynięcie w środku nocy na środek zatoki Saracen. Potęga ciemności, magiczny świecący plankton, a nad głową miliony roziskrzonych gwiazd…

Wolontariat/praca

Wyspa Koh Rong Samloem opiera się na pracy wolontariuszy. W niemal każdym miejscu przyjmuje się do pracy „turystów”, którzy chcieliby zostać na dłużej. Najczęściej jest to nocleg z wyżywieniem za pracę w barze, restauracji lub na recepcji. Szukajcie też płatnej pracy – standardowa pensja to koło 300$. Na wyspie jest zaskakująco dużo Polaków prowadzących swoje resorty, którzy chętnie i niechętnie, szukają rodaków do pracy 😉 Spróbujcie!

Informacje praktyczne

Ceny

Wyspa Koh Rong Samloem jak na nasz gust jest droga. Sprawdziłam na agodzie i bookingu – rzeczywiście można znaleźć tańsze noclegi, ale w takim razie nie wiem gdzie są ukryte 😀 Jednak gdy my mieszkaliśmy na wyspie, to przy samej najpiękniejszej plaży w Saracen Bay, niższych cen nie obczailiśmy. Z naszego doświadczenia wynika, że średnia cena za nocleg w bungalowsie w widokiem na ocean to 30-60$. Są i takie po 120$ w pięknym resorcie z basenem na plaży. Jak kto lubi. Duża butelka wody 1-2$. Średnia cena dania w knajpie na plaży? 4-8$. Małe piwo 1-2$. Koktajle 4-7$ (pytajcie o Happy Hour – są niemal wszędzie!).

Jak dojechać

Na Koh Rong Samloem dostaniecie się z portu głównego w Sihanoukville. Speedboaty to koszt koło 10$. Jeżeli śpicie w Lazy Beach Resort – mają własną łódź i przez dżunglę z walizką chodzić nie musicie 😀 Jeżeli chcecie dopłynąć do Saracen Bay to są dwie przystanie. Orchid Pier na północnej części plaży oraz druga na południu, gdzie dopływa Cambodia Island Speed Ferry.

Uwaga! Bezcenna wskazówka! Jeżeli wybieracie się do Kambodży z Tajlandii, to olejcie przejście graniczne w Poi Pet. Największe, najbardziej zatłoczone i mega irytujące. Jest małe przejście graniczne między Kambodżą a Tajlandią przy samym oceanie, nazywa się Khlong Yai. Tak, tam na samym dole. Jak się tam dostać? Najpierw autobusem do Trat. Na dworcu autobusowym wystarczy podejść do tuktukarzy i powtarzać do upadłego „Kambodzia, Khlong Yai”. Na bank wsadzą Was do pickupa z miejscowymi (cena około 100 thb za 80km) i zawiozą do samej granicy. Przejście nieuczęszczane, lokalne, bardzo przyjemne.

Na co jedynie warto uważać? Urząd imigracyjny, szczególnie po stronie Kambodży, to państwo w państwie. Zachowajcie spokój i bądźcie mili, nawet jak wkręcają jakąś lotę o wyższych cenach czy niemożności wystawienia wizy. Z uśmiechem powtarzajcie do upadłego jak jest w prawie (pokazujcie strony w internecie). Na wizę musicie mieć baty – dolarów nie przyjmują. Konfliktów lepiej nie zaogniać – bo Was nie wpuszczą i co wtedy? 😀

Zuza