Denga na świecie, dane z WHO

Zdrowie – szczepienia, malaria, denga

Dzisiaj będzie o temacie-kobyle, o który najczęściej pytacie nas w wiadomościach. Nic dziwnego – zdrowie jest najważniejsze. Szczepić się czy nie szczepić? Jak to jest z tą malarią? I dlaczego denga jest bardziej niebezpieczna? Lecimy z tematem!

Zdrowie

Najważniejsze – zdrowie. Tajlandia to tak naprawdę rozwinięty, cywilizowany kraj. Jeden z wyższym poziomem  obsługi medycznej w tej części Azji, a na bank pośród Laosu, Kambodży i Birmy. Sami kilka razy korzystaliśmy z usług szpitali prywatnych i byliśmy wręcz zaskoczeni jak szybko i profesjonalnie się nami zajęto. Raz trafiłam do szpitala z podejrzeniem grzybicy stóp (dzięki Kambodża! :D). W ciągu dwóch godzin odwiedziłam lekarza ogólnego, następnie dermatologa i ginekologa (bo kto wie gdzie się to jeszcze rozwija?). Zbadano mnie dosłownie od góry do dołu, pobrano zeskrobiny i w ciągu godziny miałam wyniki. Okazało się, że to nic groźnego – zapalenie skóry – egzema. Wyjechałam na recepcję na wózku inwalidzkim (procedury) a następnie w aptece szpitala, ręcznie wymieszano moje maści, a ich cenę wliczono w rachunek. Za tę przyjemność zapłaciłam w sumie 300zł. Dużo czy mało?

Probiotyki

Odwiedzający Tajlandię najczęściej skarżą się na problemy układu trawiennego. I tak – sami przeżyliśmy kilkumiesięczną walkę z bakteriami buzującymi w brzuchu. Z własnego zatem doświadczenia – polecamy branie probiotyków na tydzień czy dwa przed wyjazdem. Zrobiła tak moja siostra i czuła się cały wyjazd ok – żadnych łazienkowych atrakcji.

Szczepienia

A teraz kwestia najbardziej „HOT”. Szczepienia. Polecam Wam stronę – lista zalecanych szczepień na świecie – Instytut Medycyny Tropikalnej oraz stronę IMT dotyczącą Tajlandii. Według IMT szczepienia zalecane to: błonnica, tężec, odra, nagminne zapalenie przyusznic/różyczka, WZW A i B, dur brzuszny, wścieklizna, japońskie zapalenie mózgu. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie: szczepić się czy nie szczepić? To też zależy dokąd planujecie podróż, czy będą to obszary turystyczne i miejskie, czy planujecie trekking po oporowej dżungli na granicy laotańsko-birmańskiej. My oprócz obowiązkowych, szkolnych szczepień, nie robiliśmy dodatkowych przed wyjazdem. Decyzje musicie podjąć sami. W tej kwestii najlepiej skontaktować się z lekarzem.

Malaria

Kolejny gorący temat. Według informacji, które zbieramy od podróżujących do Tajlandii, w Polsce lekarze często zalecają leki przeciwmalaryczne. W mojej opinii, o chorobach tropikalnych lepiej dowiadywać się u źródła – czyli w krajach w których występują. To tutaj są rozpoznawane i leczone. To w Tajlandii przeprowadza się zaawansowane badania dotyczące chorób tropikalnych. Według mnie warto przeczytać artykuł na blogu Szpitala Chorób Tropikalnych w Tajlandii, który prowadzony jest przez Uniwersytet Mahidol, specjalizujący się w medycynie tropikalnej – Risk to get malaria in Thailand.

Według Szpitala Chorób Tropikalnych w Tajlandii, leki przeciw malaryczne NIE są zalecane. Ryzyko zachorowania na malarię w Tajlandii jest niewielkie. Cytując:

So we might say that the risk for general travelers to get malaria in Thailand is very low. So this is why we do not recommend the use of antimalarial medication in Thailand.

Jednakże, zaleca się używanie środków przeciwko komarom. Kupujcie je w Tajlandii, bo mają wysoki % DEET – a to najistotniejsze w ochronie przeciw krwiopijcom 🙂

Denga

To jest choroba, której powinniście się obawiać. Nie chcę siać popłochu, ale o dendze rzadko się słyszy, nawet od polskich lekarzy, a to właśnie ona jest jedną z najpopularniejszych chorób tropikalnych w Tajlandii. Wiedza to potęga. Poczytajcie o symptomach, wato je znać. W razie czego, będziecie świadomi co może się z Wami dziać. A w leczeniu liczy się jak najszybsza reakcja 🙂

Denga to choroba wirusowa wywoływana przez cztery typy wirusów: DENV 1-4. Choroba przenoszona jest przez komary tygrysie, nazywane tak przez charakterystyczne białe paseczki na nogach i odwłoku.  Te komary są powszechne na terenach zurbanizowanych, wcale nie w dżungli, dlatego denga jest tak popularna i niebezpieczna. Komary tygrysie wykazują aktywność szczególnie w ciągu dnia. Rozmnażają się w pobliżu zbiorników wody słodkowodnych – oprócz jezior, staw i sadzawek, mogą to być porzucone beczki po śmieciach, opony czy nawet puszki po napojach. Czyli dosłownie wszędzie.

Objawy dengi

Okres inkubacji wirusa to 3-14 dni po ukłuciu przez zarażonego komara. Objawy są typowe dla przeziębienia lub grypy: bóle stawów i mięśni, gorączka, osłabienie, bóle głowy, biegunka lub wymioty. Charakterystyczna dla dengi jest czerwona wysypka na całym ciele.

Nie istnieje lek na dengę – można jedynie leczyć objawy i wspomagać organizm w walce z wirusem.

W większości wypadków przebieg choroby jest łagodny i rzeczywiście przypomina grypę. Faza krytyczna choroby trwa kilka dni, następnie następuje faza rekonwalescencji. Jednak szansa na komplikacje, wstrząs czy krwotoki wzrasta w przypadku kolejnych zarażeń chorobą, w zależności od typu wirusa dengi lub od kondycji organizmu. Jest to szczególnie niebezpieczne dla osób starszych lub dzieci.

By dowiedzieć się więcej o dendze polecam artykuł, napisany przez lekarza Kliniki Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych
Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni – Denga.

W razie wystąpienia powyższych symptomów koniecznie zgłoś się do szpitala. 

Profilaktyka

Szczepionka

Na stronie Szpitala Chorób Tropikalnych w Bangkoku podano wiadomość, że istnieje szczepionka na dengę. Jest to totalna nowość. Trzy dawki w przeciągu roku, skuteczność około 65%. Okres czasu ochrony to około 6 lat, ale dokładne badania nie są jeszcze znane. Cena: 3000 thb (około 350 złotych).

Niestety NIE jest  zalecana dla podróżujących turystów do Tajlandii. Także NIE jest zalecana dla przyjezdnych mieszkających w Tajlandii przez krótki okres czasu.

Dla kogo JEST zalecana? Dla expatów żyjących w Tajlandii przynajmniej 9 lat. Wszelkie informacje na temat tej szczepionki przeczytacie na blogu Szpitala Chorób Tropikalnych – Dengue vaccine for foreigner/travelers in Thailand.

Środki na komary

Jeżeli nie kwalifikujecie się na szczepionkę lub nie jesteście zainteresowani, to przed dengą (a także malarią!) można chronić się stosując repelenty na komary. Tak jak już wspominałam, najlepiej te z dużym stężeniem DEET. Ponadto zaleca się noszenie długich spodni i rękawów, spanie pod moskitierami. Po prostu zapobieganie pogryzieniom przez komary.

Więcej informacji na temat chorób tropikalnych szukajcie na oficjalnej stronie Thai Travel Clinic oraz na stronie Szpitala Chorób Tropikalnych Uniwersytetu Mahidol w Bangkoku – Mahidol University, Faculty of Tropical Medicine, Hospital for Tropical Diseases. Tym postem wcale nie chcemy Was zniechęcić do wizyty w Tajlandii, a jedynie podnieść świadomość dotyczącą chorób tropikalnych. Dzięki wiedzy możemy szybciej i skuteczniej reagować w razie zarażenia.

Czy ktoś z czytających kiedykolwiek przeszedł dengę? Podzielicie się doświadczeniami? Będą one bezcenne dla nas wszystkich!

*Zdjęcie główne posta – źródło – WHO, World Health Organization – dengue risk areas 2013.

Zuza